Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  26.03.2024

ABW w domu posła z Biłgoraja. Zabrali mu nawet zegarek elektroniczny

Udostępnij

Dla Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra w resorcie Zbigniewa Ziobry, nie była to miła pobudka. Skoro świt do jego mieszkania weszli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dzisiejsza akcja służb w domach polityków związana jest z wydawaniem milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości.

„Od godz. 6:00 rano ABW wspólnie z prokuratorem dokonywali również przeszukania mieszkania posła na Sejm RP Marcina Romanowskiego. Wspólnie z Klientem (pisownia oryginalna – red.) zwróciliśmy uwagę, że jest to rażące immunitetu parlamentarnego, bowiem nastąpiło to bez wymaganej zgody Sejmu” – napisał w serwisie X (dawniej Twitter) prawnik Bartosz Lewandowski. – „W trakcie czynności doszło do zabezpieczenia wszystkich urządzeń, włącznie z zegarkiem elektronicznym. Wspólnie z @MarRomanowski wskazywaliśmy na to, że urządzenia zawierają tajemnice prawnie chronioną, w tym tajemnicę poselską związaną z interwencjami poselskimi i pracami w Komisji Obrony Narodowej”.

Mec. Lewandowski zapowiada, że w ciągu siedmiu dni zostanie przygotowane zażalenie do sądu na postanowienie prokuratora oraz na czynność przeszukania.

ABW szuka dowodów

Funkcjonariusze ABW weszli nie tylko do domu posła PiS z Biłgoraja. Na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości przeprowadzane są dziś przeszukania w różnych miejscach na terenie kraju. Czynności ciągle trwają. Jak informuje Prokuratura Krajowa, ich celem jest zabezpieczanie dowodów, w tym dokumentacji dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości.

Za czasów PiS stał się on narzędziem do rozdawnictwa milionów złotych. Pieniądze tylko pozornie szły na działania związane z pomocą osobom poszkodowanym w przestępstwach. Koalicja 15 października już w pierwszych dniach swoich rządów zapowiedziała, że dokładnie rozliczy z tego polityków Zjednoczonej prawicy. W Jawnym Lublinie również opisywaliśmy przypadki zadziwiających transferów z Funduszu Sprawiedliwości do fundacji i stowarzyszeń powiązanych z politykami Suwerennej Polski.

Leśnicy, strażacy i polityka

Romanowski to doktor nauk prawnych. Jest jednym z prominentnych działaczy partii Zbigniewa Ziobry i jego najbardziej zaufanych ludzi. Od 2019 roku w resorcie sprawiedliwości, gdzie najpierw był podsekretarzem, potem sekretarzem stanu, czyli wiceministrem. W latach 2018-2019 był też pełnomocnikiem ministra ds. Funduszu Sprawiedliwości. Mieszka w Biłgoraju, który jest jego politycznym matecznikiem: to tutaj zdobył najwięcej głosów w ostatnich wyborach parlamentarnych. W całym okręgu chełmskim dostał ich 17,3 tys. i po raz pierwszy został posłem.

Jest też szefem struktur Suwerennej Polski w Biłgoraju i trzeba przyznać, że zbudował silne zaplecze partii Zbigniewa Ziobry. Pomogli mu tym m.in. leśnicy (partia Ziobry miała za rządów PiS praktycznie monopol na obsadę personalną w Lasach Państwowych), a przede wszystkim Andrzej Borowiec, do niedawna dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, a wcześniej nadleśniczy w Biłgoraju. Jak pisaliśmy, szef lubelskich leśników w styczniu 2023 zorganizował w budynku Nadleśnictwa w Biłgoraju przy ul. Zamojskiej spotkanie opłatkowe Zjednoczonej Prawicy. Na zaproszeniach było wyłącznie logo Solidarnej Polski (tak wcześniej nazywała się Suwerenna Polska) i to politycy tej opcji grali na imprezie pierwsze skrzypce.

– Przed nami wyjątkowy rok i ważne wybory. Życzę nam wszystkim, abyśmy mogli za rok ponownie się spotkać w przekonaniu, że udało się obronić Polskę, naszą tradycję i kulturę – mówił minister Romanowski, stojąc na tle standu z logo swojej partii.

Wiceminister chętnie w swoich mediach społecznościowych chwalił się „wydarzeniami” związanymi z promocją Funduszu Sprawiedliwości. A to wręczał promesy, a to przekazywał sprzęt strażakom z Ochotniczych Straży Pożarnych. Pieniądze na to szły oczywiście z Funduszu. W czasach Zjednoczonej Prawicy Fundusz dysponował kwotą około 400 mln zł rocznie. Kupiono z niego m.in. słynny program do szpiegowania telefonów komórkowych Pegasus, ale także sprzęt AGD, jak lodówki, dla kół gospodyń wiejskich.

Ziobro, Matecki, Woś

Były wiceminister sprawiedliwości nie jest jedynym działaczem Suwerennej Polski, u którego dziś rano pojawili się agenci ABW i prokurator. Działania przeprowadzono w 25 lokalizacjach w całym kraju. Na celowniku służb znalazł się m.in. dom byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Od kilku miesięcy Ziobro praktycznie nie udziela się publicznie, bo zmaga się z rakiem przełyku (leczył się m.in. w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej). Służby przeszukały także domy posłów Dariusza Mateckiego i Michała Wosia. Zatrzymano cztery osoby: urzędników oraz jednego z beneficjantów programu. Prokuratura informuje, że zebrano już 99 tomów akt, a sprawa ma charakter „urzędniczo-kryminalny”.

Na zdjęciu: 4 luty 2023 roku. Post Marcina Romanowskiego (w środku) na FB: „Wspomnienia z wizyty w OSP Czeremno, gdzie wspólnie z Januszem Kowalskim (inny polityk SP – red.) poznaliśmy wspaniałych młodych ludzi dbających o bezpieczeństwo mieszkańców. Dajecie przykład swoim rówieśnikom, jak przekuć postawę patriotyzmu w realne działania. To wielka radość, że Fundusz Sprawiedliwości może wspierać tak ważne dla lokalnych społeczności inicjatywy”.

4 odpowiedzi na “ABW w domu posła z Biłgoraja. Zabrali mu nawet zegarek elektroniczny”

  1. witek1 pisze:

    bardzo dobrze jak za czasów Ziobry

  2. Tusek pisze:

    Temat zastępczy dla gawiedzi, z Pegasusem nie wyszło to szukają kolejnego tematu zastępczego żeby zrobić swojemu elektoratowi igrzyska. 100 konkretów poszło się yebać to trzeba jakoś ratować wizerunek szczując na opozycję.

  3. west pisze:

    doskonale, jeden z ziobrowych przygłupów, dobrać się im do dupy rozliczyć i posadzić na czele z zerem ziobrowym

  4. Anty-lewak pisze:

    Miejmy nadzieję, że za cztery lata pukanie do drzwi bo 6 rano obudzi Bodnara, Tuska, Sienkiewicza i innych architektów nowego systemu bezprawia, organizowanego z jawnym pogwałceniem Konstytucji RP, o którym bez ogródek mówią politycy Koalicji 13 grudnia, tłumacząc to potrzebą przywrócenia praworządności…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *