Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  16.12.2025 17:33

Były wicemarszałek z PiS w końcu znalazł pracę. Będzie budować mieszkania

Były wicemarszałek z PiS w końcu znalazł pracę. Będzie budować mieszkania

Udostępnij

Michał Mulawa, były wicemarszałek z PiS, po nieudanym boju o kolejną kadencję w zarządzie województwa, odnalazł się w branży budownictwa społecznego. Pomocną dłoń wyciągnął do niego Jakub Banaszek, kojarzony z PiS prezydent Chełma.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Mulawa (rocznik 1980) to jeden z największych wygranych i zarazem przegranych zeszłorocznych wyborów do sejmiku województwa lubelskiego. Mimo świetnego wyniku (zdobył 38 tys. głosów, więcej zebrał tylko marszałek Jarosław Stawiarski – 53,8 tys.) nie wszedł ponownie do zarządu województwa. Mulawa padł ofiarą walki dwóch frakcji w lubelskim PiS, w którym są dwa silne obozy, jeden skupiony wokół Stawiarskiego, drugi wokół Przemysława Czarnka, lidera partii w województwie.

Mulawa za burtą bez koła ratunkowego

W nowym rozdaniu z zarządu województwa oprócz Mulawy odeszli także Zbigniew Wojciechowski oraz Bartłomiej Bałaban i Zdzisław Szwed. Zastąpili ich Piotr Breś i Marek Wojciechowski na stanowiskach wicemarszałków oraz Jarosław Kwasek i Marcin Szewczak jako członkowie zarządu.

Mulawa nie chciał pogodzić się z porażką. Samo sprawowanie mandatu radnego było zdecydowanie poniżej jego oczekiwań. W walce o powrót do zarządu województwa nie był też odosobniony. W swoim okręgu obejmującym Zamość i okoliczne powiaty cieszy się dużą popularnością. Tak dużą, że aż 80 samorządowców z tego rejonu podpisało petycję do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w sprawie byłego wicemarszałka. „Jako mieszkańcy Zamojszczyzny apelujemy o uszanowanie naszej decyzji wyrażonej w wyborach samorządowych i przywrócenie rekomendacji do pełnienia funkcji wicemarszałka województwa lubelskiego dla Pana Michała Mulawy” – apelowali w zeszłym roku. Apel wsparło także dwa tysiące mieszkańców.

Jednym z sygnatariuszy listu samorządowców był Andrzej Szarlip (PiS), starosta biłgorajski, który nie ukrywa swojej dobrej znajomości z Mulawą. – Stąd pochodzi (z Tarnogrodu w powiecie biłgorajskim – red.) i stąd kandydował, a fakty mówią same za siebie – jego pracę widać tu na każdym kroku. Podczas jego kadencji w zarządzie zostało przebudowanych wiele dróg wojewódzkich, które od dziesięcioleci nie były remontowane. Jak 835, największa inwestycja drogowa ostatnich lat. Dlatego w interesie mieszkańców jest to, by był mocny głos Zamojszczyzny we władzach samorządowych, by Michał Mulawa był w zarządzie województwa – mówił nam wówczas starosta.

Jednak mimo silnego mandatu i oddolnego poparcia Mulawa na bocznym torze pozostał. Trudno mu też było odnaleźć się zawodowo. Przez pewien czas doradzał w zespole projektowym Muzeum Partyzantów Polskich Osuchy 44, które jest oddziałem Muzeum Ziemi Biłgorajskiej podlegającym pod starostwo powiatowe w Biłgoraju. Przez ponad rok, do października tego roku, był członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki Chełmski Klub Sportowy (prezeską tego klubu kilka tygodni temu została Kamila Grzywaczewska, również radna PiS sejmiku województwa). Były to jednak zajęcia poniżej oczekiwań i ambicji byłego wicemarszałka.

„To wyzwanie zawodowe”

W końcu los się odwrócił. 27 listopada w Krajowym Rejestrze Sądowym pojawił się wpis, że Mulawa został prezesem spółki SIM Chełmski, której jedynym właścicielem jest miasto Chełm. SIM została powołana w czerwcu, a jej kapitał założycielski to 3 mln zł. Mulawa na stanowisku zastąpił Martę Twardowską-Król. To prezeska Chełmskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, która dodatkową posadę szefowej nowej miejskiej spółki objęła tylko na chwilę.

Zostałem powołany 1 października i jest to związane z polityką prezydenta Jakuba Banaszka, żeby w mieście powstały mieszkania z niskimi czynszami – mówi nam Mulawa. – To powołanie traktuję jako wyzwanie zawodowe. Mam odpowiednie doświadczenie, bo jako wicemarszałek nadzorowałem Departament Infrastruktury i Inwestycji, w tym przedsięwzięcia kubaturowe – wylicza.

Mulawa nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy to prezydent Chełma zaproponował mu stanowisko prezesa. Przypomnijmy, że Banaszek formalnie nie należy do PiS, ale w wyborach prezydenckich miał silne poparcie tej partii. 12 grudnia prezydent Karol Nawrocki powołał go do grona swoich społecznych doradców (patrz zdjęcie poniżej). Mulawa przekazał jedynie, że z Banaszkiem rozmawiał „o wielu inwestycjach na terenie Chełma”. Nie zdradził również, ile zarabia jako szef spółki, ale znajdzie się to w jego oświadczeniu majątkowym za ten rok. Przyznał, że jest to kwota powyżej 10 tys. zł.

Gdy zapytaliśmy go, czy pogodził się już z utratą stanowiska w zarządzie województwa, powiedział: – Nie zmieniłem zdania, że powinien w nim być przedstawiciel Zamojszczyzny.

Prezydent Chełma Jakub banaszek (z prawej) odbiera nominację od prezydenta Karola Nawrockiego. Fot. Przemysław Keler/KPRP

Praca dla swoich

Członkowie zarządu województwa poprzedniej kadencji, którzy wraz z Mulawą stracili stanowiska, znacznie szybciej odnaleźli się w nowej zawodowej rzeczywistości. Były wicemarszałek Zbigniew Wojciechowski trafił do Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, gdzie jest członkiem rady nadzorczej (przez półtora miesiąca był też członkiem zarządu tej miejskiej spółki). I to nie jest przypadek, bo Kraśnik to rodzinne miasto marszałka Stawiarskiego, a w wyborach samorządowych burmistrzem został popierany przez PiS Krzysztof Staruch. Z kolei Bartłomiej Bałaban już w sierpniu zeszłego roku został pełniącym obowiązki dyrektorem Muzeum Wsi Lubelskiej (instytucja podlega marszałkowi), a w lipcu tego roku zarząd województwa powołał go na 7-letnią kadencję. Zdzisław Szwed, inny były członek zarządu, został kierownikiem ds. administracyjnych w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Chełmie (podlega marszałkowi województwa).

Na zdjęciu: Michał Mulawa nie ukrywa, że wciąż marzy o powrocie do zarządu województwa lubelskiego. Na razie musi zadowolić się miejscem przeznaczonym dla radnych. Fot. FB//Michał Mulawa

6 odpowiedzi do “Były wicemarszałek z PiS w końcu znalazł pracę. Będzie budować mieszkania”

  1. Edyta pisze:

    ⛄️🤡

  2. Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Błagamy uprzejmie 🙏🏼
    Nie PISzcie o sekcie Kaczelnika 🦆 która rozpada się wskutek rokoszu Krzywomordego (za co mu chwała).
    Czy nie ma innych tematów ?

  3. Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Nie ma innych tematów.
    Może wymyślę linie, które miały jeździć. Dajcie kochani jakieś propozycje.
    Już stosowałem
    „Weekendowa linia trolejbusowa 956 do rynku zieleniny w Elizówce – miała kursować po otwarciu dworca i gdzie ona kûrwa mać jest? Ludzie dymają pieszkom na Czechoe objuczeni warzywami i fruktami do pierwszego przystanku linii 18”
    a także:
    „Nocna linia trolejbusowa 958 miała kursować na trasie wokół Centrum i na Czechów dla pasjonatów żerujących nocą na GCz chomików europejskich gdzie ona kûrwa mać jest?”

  4. wykluczenie komunikacyjne to poważny problem pisze:

    5 godzin, aby przejechać kilkadziesiąt kilometrów. Żaden rząd nic z tym nie robi.
    urlebird.com/video/7584215460124708118/

  5. Piotr pisze:

    /Obrzydliwe….

  6. brawo Panie Marku pisze:

    Wersja orygi nalna:
    _
    „Marek Rybołowicz
    Miasto dla ludzi – Lubelski ruch miejski
    23 godz. ·
    W mediach nadal trwa obraz Lublina oczami 15-letniego (już) prezydenta miasta 🙂
    Drogi Panie, jakości życia w Lublinie nie mierzy się ilością inwestycji !!
    Bo w przekazie jubileuszowym ratusza JAKOŚĆ ŻYCIA jest utożsamiana z: kilometrami ulic, liczbą betonowych placów, czy ilością dużych obiektów infrastruktury. A tak nie odbiera tego w realnym życiu mieszkaniec grodu. Obywatel gdzieś wam sie tu zapodział…
    Piszecie „dobra komunikacja zbiorowa” i brzmi to świetnie w informacji prasowej, a jest dużo gorzej w doświadczeniu użytkowników!
    Ujmę to zdaniem: MPK – sukces w prezentacji, totalna klapa i frustracja w codzienności mieszkańców osiedli, pasażerów transportu zbiorowego, który w wielu relacjach staje się coraz mniej konkurencyjny dla prywatnego pojazdu.
    Niestety płynność ruchu samochodowego w Pana mieście ograniczają wertepy i dziury na setkach kilometrów jezdni i chodników
    Od lat nie są remontowane kluczowe ulice Lublina (weźmy te najdłuższe: Głęboka, Nadbystrzycka, Zana), na których można połamać podwozia aut własnych, a nowy tabor MPK szybko staje sie starymi gratami…
    Tzw. Trasa Zielona (za 100 mln zł – panu Bogu w okno) czy egzotyczny dworzec PKS (za 340 mln zł) też niczego nie załatwia w „metropolii”, która nie zabezpiecza żywotnych potrzeb swych mieszkańców…
    Bo w tym samym czasie brakuje już nam oddechu: tzn. średnioroczne stężenie zanieczyszczeń powietrza nie spada, a kolejne dokumenty strategiczne przyznają, że Lublin ma problem z przewietrzaniem, z wyspami ciepła i suszą hydrologiczną.
    Panie prezydencie, pomimo tylu deklarowanych sukcesów, Lublin się wyludnia – po kilka tysięcy obywateli rocznie.
    Czyżby to były skutki 15 lat Pana decyzji przestrzennych, środowiskowych?? A skoro miasto się wyludnia to chyba deweloperzy – tak świetnie współpracująący z ratuszem w kwestii Górek, a także koszmarrnej betonozy w kwartale ulic: Wieniawska, Jasna, Ewangelicka, Karskiego – nie mają już powodu by aż tyyyle tu budować, by zabetonować niemal każdy skrawek zieleni w Pana mieście… tzn. w NASZYM MIEŚCIE! I my go tak łatwo w pacht nie oddamy – na dalsze lata…
    PS – co do dwóch zdań na zdjęciu z ratuszowej Prezentacji, nie bierzmy tego poważnie…”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.