4 minuty czytania • 31.08.2026 16:05
37 miesięcy czekania. Alicja i Jolanta już oficjalnie zamężne. USC w Lublinie zmienił im stan cywilny
Udostępnij
Wytyczne ministra spraw wewnętrznych i administracji nie pozostawiają wątpliwości, że Lublinianki Alicja i Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz powinny mieć zmieniony stan cywilny. Kierownik USC w Lublinie, choć wcześniej nie chciał tego zrobić, w końcu wprowadził odpowiednie zmiany w rejestrze PESEL. – Przede wszystkim czujemy ogromną ulgę, że to już koniec – komentuje Jolanta.
Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin
Był 27 lipca 2023 roku, kiedy Jolanta i Alicja wzięły ślub na portugalskiej Maderze. Potem zawarcie małżeństwa w gronie przyjaciół świętowały w Galerii Labirynt. Ale wkrótce radość z zawarcia małżeństwa przerodziła się w trzyletnią batalię przed lubelskimi urzędami i sądem administracyjnym. Transkrypcji, czyli uznania, zagranicznego aktu małżeństwa odmówili najpierw kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Lublinie, a potem wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (KO). Sytuację zmienił dopiero wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z kwietnia br., który zobowiązał kierownika USC w Lublinie do wykonania tej czynności. Nie był to jednak koniec problemów z zalegalizowaniem związku w Polsce. Kierownik USC Bartosz Głowacki wydał Lubliniankom polski akt małżeństwa, ale nie zmienił ich stanu cywilnego. Obie – mimo zawartego ślubu – wciąż pozostawały pannami.
Państwo i samorząd zawiodły
Były więc kolejne pisma i wyczekiwanie. Po sierpniowej konferencji prasowej obu pań, Urzą Stanu Cywilnego w Lublinie za pośrednictwem wojewody zwrócił się do MSWiA o interpretację przepisów.
– W świetle pisma Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji akty stanu cywilnego – w polskim porządku prawnym – zasilają i aktualizują pozostałe rejestry państwowe. Akty te sporządzane są z chwilą dokonania wpisu o urodzeniu, o małżeństwie albo o zgonie. Są one zatem dokumentami pierwotnymi, które stanowią podstawę do dalszych aktualizacji w pozostałych rejestrach, w tym w rejestrze PESEL – informuje Marcin Bubicz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. Jak zaznacza, odpowiedź z MSWiA została przekazana do Urzędu Miasta Lublin.
– W związku z wejściem w życie nowego rozporządzenia Ministra Cyfryzacji, a także w oparciu o otrzymane wytyczne Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Centralnego Ośrodka Informatyki, a także po uzyskaniu takiej możliwości technicznej w aplikacji „Źródło”, niezwłocznie w dniu 26 sierpnia dokonano aktualizacji danych w rejestrze PESEL – przekazała nam Beata Pietryczuk z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Oznacza to, że Alicja i Jolanta już oficjalnie przestały być pannami, a ich stan cywilny został zmieniony na „zamężna”. W rozmowie z naszym portalem Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz przyznaje, że w końcu poczuła ulgę. Ale zaraz dodaje: – Zaskoczył nas sposób działania państwa i lubelskiego samorządu. Nie przyszło nam do głowy, że po wyroku sądu, kiedy popłakałyśmy się ze szczęścia, nadal będzie tak trudno. Myślałyśmy, że skoro państwo i miasto zawiodły w pierwszym etapie, to w następnym szybko naprawią sytuację. Tymczasem spotkałyśmy się z kolejnym upokorzeniem, straciłyśmy czas na zamartwianiu się, pisaniu kolejnych pism, wizytach w USC w Lublinie – opowiada.
Miasto otwarte, czy miasto zamknięte?
W geście protestu pani Jolanta postanowiła zrezygnować z funkcji oficerki ds. inkluzywności w Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029.
„Nie widzę możliwości dalszego pełnienia tej funkcji w sytuacji, w której praktyka Miasto Lublin w obszarze równego traktowania pozostaje w sprzeczności z wartościami, za które miałam odpowiadać. Nie mogę również zachęcać osób należących do grup narażonych na dyskryminację do zaufania instytucjom miejskim, jeżeli sama, współpracując z ESK w obszarze inkluzywności, muszę podejmować kolejne działania prawne i administracyjne, aby doprowadzić do pełnego wykonania prawomocnego wyroku dotyczącego między innymi przestrzegania Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej” – napisała w oświadczeniu.
– Miasto, między innymi w kontekście ESK 2029, głosi wiele wzniosłych słów o tolerancji, równości i otwartości, ale praktyka mija się z teorią – ocenia Sienkiewicz-Prochowicz, wskazując, że prezydent Krzysztof Żuk (KO) odmówił patronatu nad tegorocznym Marszem Równości, który przejdzie ulicami Lublina 17 października (w 2018 roku zakazał organizacji jego pierwszej edycji; jego decyzję uchylił dopiero sąd – red.). – W myśl przyjętych zasad, nie przyznajemy honorowych patronatów wydarzeniom o charakterze marszów i pochodów – napisała Beata Pietryczuk z Urzędu Miasta w odpowiedzi na pytania Radia TOK FM. Marsz dostał za to oficjalny patronat Komisji Europejskiej w Polsce.
– To dla Ratusza nadal jest jakiś wstydliwy temat – dodaje nasza rozmówczyni. – Mam jednak nadzieję, że miasto w końcu odrobi lekcję z równouprawnienia.
Jak mówi nam Sienkiewicz-Prochowicz ze strony urzędu nie było żadnej reakcji na jej rezygnację z funkcji oficerki. Z kolei na stronie ESK 2029 zamieszczono wpis: „Ze zrozumieniem przyjmujemy powody tej decyzji. Wierzymy, że kultura zaczyna się od szacunku dla drugiego człowieka – jego godności, wolności, tożsamości oraz prawa do życia rodzinnego. Są to wartości, które stanowią fundamentalną część europejskiego dziedzictwa i są ważnym elementem programu Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029. Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz była i pozostaje ważną osobą dla naszego zespołu. Jej zaangażowanie w budowanie ESK Lublin 2029, a w szczególności w rozwijanie obszaru inkluzywności, ma ogromne znaczenie” – czytamy w stanowisku.
Transkrypcja nie kończy walki
Lublinianki zapowiadają, że uzyskanie polskiego aktu małżeństwa nie kończy ich walki o kolejne prawa. Już w tej chwili mogą korzystać wspólnie ze świadczeń ZUS i NFZ. Również Bank Gospodarstwa Krajowego zmienił wzory wniosków o udział w programie mieszkanie bez wkładu własnego, by mogły z niego skorzystać również małżeństwa tej samej płci. – W kolejnych tygodniach złożymy wniosek do urzędu skarbowego o indywidualną interpretację, czy możemy wspólnie rozliczać się podatkowo – dodaje Jolanta. – Najpierw musimy jednak odpocząć po ostatniej batalii z USC w Lublinie – przyznaje.
Alicja i Jolanta nie są jedyną parą jednopłciową, która uzyskała transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa. Podobny dokument ma już także inna para, której sprawa była w zawieszeniu do czasu sądowego rozstrzygnięcia i interpretacji przepisów. – Po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Cyfryzacji z dnia 22 maja 2026 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego do USC w Lublinie nie wpłynęły nowe wnioski o transkrypcję aktów małżeństw par jednopłciowych zawartych za granicą – informuje Beata Pietruczuk.




Chyba słowo zamężne niezbyt tu pasuje… Ale wszystkiego dobrego młodym pannom
Teraz dla przypieczętowania legalnego małżeństwa dziewczyny powinny zrobić sobie dzidziusia. Tylko nie wiem czy Alicja Jolancie czy Jolanta Alicji… A może obie sobie.. wzajemnie? 🤔
@Lubelak
Daruj sobie takie prostackie komentarze. To nie Facebruk.
Tylko w reżimowych krajach typu Chiny i w biednych nie ma legalnych małżeństw osób tej samej płci.
Ujmę to tak te transkrypcje i nowe akty to totalny pic na wodę bo nie mają żadnej mocy prawnej czemu bo nie ma ustawy legalizującej takie związki A bez ustawy to nie mazadnej mocy prawnej
Quo Vadis Polsko… zamężna? chyba żonata :D
@Gustaw
To do batyra reklamacje, który ostatnio wetował (bo on wszystko wetuje) o statusie osoby najbliższej. Na Trollbooku mają większą odwagę pisać i to pod swoim imieniem i nazwiskiem, żeby wszyscy znajomi o tobie wiedzieli co ty gdzie piszesz. Nie mają wstydu. Większość i tak dzięki Bogu nigdy nie komentuje pod artykułami albo czyta tylko nagłówki na fb, nie wchodząc.
Żeby być zamężną, trzeba mieć męża. A mąż to jest inaczej mężczyzna. Pokażcie za męża które wyszła, albo nie róbcie z ludzi idiotów. To jest zwykła sodomia.
Chyba żonate a nie zamężne…
Osoba, która podjęła decyzję o daniu ślubu tym pannom powinna po wyborach z miejsca stracić pracę. Złamała podajże art 48 konstytucji.
Domyślam się, że chodzi Ci o Prezydenta Rzeczypospolitej. Jak urzędnik państwowy miał podpisać ustawę która nie jest zgodna z Konstytucją? Że w Lublinie można udawać, że jest inaczej to niczego nie zmienia. Poza tym mijasz się z prawdą w kwestii ilości zawetowanych ustaw czyli zwyczajnie kłamiesz. Więc twój wpis jest dokładnie tyle warty ile ten papierek z urzędu w Lublinie. I Boga w ten cyrk nie mieszaj. Powodzenia.
”. W ogóle już dość tej historii na Boga są małżeństwem niech będą się cieszą pojadą na miesiąc miodowy. Ile jeszcze od tej historii tych pań będzie pisane. Mnie to już bardziej interesuje historia złotego pociągu albo krokodyla w Okunince. No właśnie co z krokodylem?