Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  14.04.2025 12:01

30 śmieciarek dziennie. Koma chce zbudować własną sortownię śmieci

30 śmieciarek dziennie. Koma chce zbudować własną sortownię śmieci
Śmieci

Udostępnij

Szkło, metale, odzież, a także odpady z targowisk oraz te zawierające azbest mają być sortowane w rejonie ulicy Zemborzyckiej. Zakład chce postawić Koma. Firma zapewnia, że instalacja nie będzie śmierdzieć, maszyny mają pracować wyłącznie w dzień, a tylko w wyjątkowych okolicznościach ciężarówki będą jeździć nocą.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Teraz każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojona. Nie czekaj, wspieraj.

Logo Koma jest dobrze znane mieszkańcom Lublina. Od kilku lat jest jedną z firm, obok Kom-Eko, która odbiera śmieci z lubelskich osiedli i dzielnic domków jednorodzinnych. I będzie to robiła nadal, bo w lutym wygrała miejski przetarg. Na tym jednak plany firmy wobec Lublina się nie kończą. Koma zamierza wybudować własną sortownię odpadów.

Budowa stacji przeładunkowej odpadów komunalnych usprawni kwestie odbioru i dalszego przekazania odpadów komunalnych. Zoptymalizuje to logistykę działania firmy, co bezpośrednio przełoży się na możliwość obniżenia kosztów odbioru odpadów od mieszkańców Lublina – przekonuje Michał Sidorowicz, członek zarządu KOMA.

Bezpieczne czy niebezpieczne? Zdecyduje prezydent

Zgodnie ze wskazaniami w obwieszczeniu prezydenta Lublina, zakład ma powstać na pięciu działkach w okolicy ul. Zemborzyckiej w jej części prowadzącej prosto do ul. Lema. Chodzi teren, na którym obecnie działa kilka firm: warsztatowe i wulkanizacyjne, usługi niszczenia dokumentów, magazyn sprzętu nagłaśniającego i elementów do budowy scen. W pobliżu jest baza MPWiK, a całkiem blisko niepubliczna Szkoła Podstawowa „Skala”.

Firma zapewnia, że będą tam przetwarzanie „odpady obojętne i inne niż niebezpieczne”. Tymczasem w Raporcie Oddziaływania na Środowisko (o tym szerzej za chwilę) czytamy, że „planowane przedsięwzięcie będzie polegało na zbieraniu odpadów innych niż niebezpieczne i odpadów niebezpiecznych”.

Obecnie przedsięwzięcie jest na etapie badania jego możliwego wpływu na środowisko, a jego przewidywana wartość pozostaje bez wpływu na środowisko – dodaje Michał Sidorowicz. I zastrzega, że ostateczny kształt i zakres przedsięwzięcia zostaną ustalone w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o którą firma wystąpiła już do prezydenta Lublina.

Plany zakładają, że odpady w okolicach ul. Zemborzyckiej będą magazynowane maksymalnie 14 dni. – Zakłada się możliwie jak najszybszy przeładunek, a założony czas 2 tygodni ma na celu zabezpieczenie ciągłości odbiorów odpadów od mieszkańców, w sytuacji przestojów/awarii zakładów, do których będą dalej przekazywane – informuje przedstawiciel firmy. I tłumaczy, że śmieci będą magazynowane w hali, aby fragmenty odpadów nie były np. roznoszone przez wiatr po okolicy. To także ma ograniczyć „uciążliwość odorową”.

Papier i śmieci z targowisk

Złożony przez Koma Raport Oddziaływania na Środowisko to obszerny dokument składający się z kilku części. Ta zasadnicza liczy 166 stron. Firma przyznaje w nim, że zanim z Zemborzyckiej śmieci wyjadą dalej do np. recyklingu, to będą tu nie tylko sortowane, ale też rozdrabniane. To będzie zadanie mobilnego rozdrabniacza i kruszarki szczękowej. Na tym terenie mają się także znajdować dwa zbiorniki na olej napędowy o pojemności. 5,0 m3. Całość ma zająć do 26 105 m2.

Zgodnie z dokumentacją, pracujące tam maszyny mają przerabiać w ciągu doby 10 Mg czyli 10 ton odpadów. „Dodatkowo prowadzony będzie proces doczyszczania, segregacji (odpady surowcowe typu papier, szkło, tworzywa sztuczne, odpady wielkogabarytowe) tj. przetwarzanie odpadów poza instalacjami, ponadto przewiduje się prowadzenie procesu belowania odpadów w belownicy hydraulicznej, który polegał będzie na zgniataniu i formowaniu w kostkę odpadów celem zmniejszenia objętości i przygotowaniu odpadów do transportu, zatem nie jest to proces przetwarzania w świetle obowiązujących przepisów” – czytamy w raporcie, w którym jest też mowa o tym, że zakres inwestycji teoretycznie pozwoli firmie na zbieranie odpadów niebezpiecznych, ale w maksymalnej ilości 400 Mg (ton) rocznie. A innych niż niebezpieczne w ilości maksymalnej do 100 000 Mg (ton) oraz przetwarzanie odpadów budowlanych do 30 000 Mg (ton) rocznie.

Co to dokładnie będzie? W dokumencie zamieszczona jest tabela zw szczegółowym wykazem śmieci. Tylko przy jednym punkcie znajduje się adnotacja, że jest to odpad niebezpieczny. Chodzi o zawierające azbest.

Źródło: Raport Oddziaływania na Środowisko

30 śmieciarek, ale tylko rzadko w nocy

Trzeba jeszcze wspomnieć o wzmożonym ruchu samochodowym i już na etapie budowy zakładu. Autorzy raportu wskazują, że będzie to do 10 ciężarówek dziennie. Co do samych śmieciarek z odpadami zebranymi od mieszkańców Lublina, to ma tutaj przyjeżdżać około 30 dziennie.

Gdy już sortownia będzie działała, to ma nie powodować nadmiernego hałasu (wszystko zgodnie z normami). Maszyny mają pracować tylko za dnia i tylko w takich godzinach odpady będą transportowane. Z zastrzeżeniem, że „w specyficznych warunkach” kursy mogą się odbywać także nocą. „Dlatego w dokumentacji uwzględniono również transport odpadów w zakresie ich zbierania w godzinach nocnych tj. między 22-6 rano. Przewiduje się jedynie dostarczenie odpadów na teren Zakładu bez etapu rozładunku w ilości do 10 pojazdów w porze nocy (na całą porę nocną od 22.00-6.00 łącznie)” – czytamy w raporcie.

Pracę ma tu znaleźć 87 osób. 76 pracowników fizycznych i 11 pracowników biurowych.

Na zdjęciu: Firma Koma od lat odbiera śmieci w Lublinie i po wygranym przetargu będzie robiła to dalej. Planuje też budowę sortowni odpadów (Fot. Archiwum)

Polecamy

Brak polecanych postów.