Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  27.01.2022

2021: rekordowy ubytek mieszkańców Lublina

Udostępnij

Co roku przyglądamy się spadającej liczbie mieszkańców Lublina i poszczególnych dzielnic. Miniony rok był rekordowym pod względem spadku liczby zameldowanych mieszkańców.

Dlaczego sprawdzamy liczbę zameldowanych mieszkańców a nie faktycznie mieszkających w mieście? Bo liczba osób zameldowanych ma wpływ na kilka ważnych czynników:

  • zameldowanie oznacza przywiązanie do danego miejsca (choć nie musi się wiązać z zamieszkiwaniem),
  • rozliczając PIT najczęściej w polu adresu wpisujemy adres zameldowania – to ma znaczenie, bo część naszego podatku PIT trafia do tej gminy, której adres podaliśmy,
  • fakt zameldowania oznacza płacenie za odbiór odpadów komunalnych (znowu wpływy do kasy gminy),
  • zameldowanie na pobyt stały powoduje automatyczne dopisanie do rejestru wyborców (tu głosujemy w każdych wyborach),
  • liczba zameldowanych mieszkańców ma wpływ na ilość wybieranych radnych do rady miasta i rad dzielnic.

W zeszłym roku z Lublina wymeldował się co setny mieszkaniec

Liczba zameldowanych na pobyt stały mieszkańców na koniec 2021 roku spadła o 3726 osoby względem stanu z końca roku 2020. To spadek o 1,19% w skali roku. To zarazem najwyższy roczny ubytek zameldowanych mieszkańców co najmniej od 2014 (od tego czasu Fundacja Wolności analizuje te dane).

Prognozy GUS sprzed pandemii mówiły, że w Lublinie będzie ubywać między 0,5% a 1% mieszkańców rocznie. W latach 2015-2019 spadek wynosił średnio niespełna 0,5%, ale w pandemii znacznie przyspieszył.

W sześciu dzielnicach przybyło mieszkańców

Tylko w sześciu dzielnicach przybyło zameldowanych mieszkańców. Najwięcej, tradycyjnie na Węglinie Południowym (683 osoby). W ciągu siedmiu lat liczba zameldowanych prawie się tam podwoiła.

– Z roku na rok liczba mieszkańców rośnie, ze względu na ciągle powstające nowe bloki na terenie dzielnicy. Z drugiej strony jest to nowe budownictwo, w którym w dużej części mieszkają młode rodziny, które po zakupie mieszkania najczęściej decydują się również na potomstwo, co też prowadzi to systematycznego zwiększenia liczby mieszkańców. Warto zaznaczyć, że wiele osób mieszka na naszej dzielnicy, ale nie jest tu zameldowanych. Takie informacje cieszą, ale z drugiej strony infrastruktura ogólnospołeczna, miejska nie nadąża za rozwojem dzielnicy. Brakuje dróg wewnętrznych – ulica Granatowa i Berylowa, chodników ścieżek rowerowych. Nowo powstała szkoła jest już przepełniona i jest potrzeba budowy nowej szkoły, przedszkola czy żłobków, brakuje terenów zielonych i rekreacyjnych – boisko przy szkole. Kolejnym problemem są miejsca parkingowe, których jest za mało. Zła sytuacja finansowa miasta utrudnia realizację tych inwestycji, a niestety inwestycje te przerastają możliwości budżetowe Rady Dzielnicy – mówi Anna Glijer, przewodnicząca zarządu dzielnicy.

Następne w kolejności wzrostu są Wrotków (280) i Sławin (274). Dalej Felin (133), Ponikwoda (84) oraz Szerokie (43).

W 21 dzielnicach mieszkańców ubyło…

Pierwszy raz od 2014 mieszkańców ubyło w Zemborzycach. Choć spadek jest symboliczny, bo wynosi 3 osoby. Do tej pory każdego roku przybywało tam zameldowanych.

Rekordową pod względem spadku była dzielnica Rury (927 osób). Jeszcze siedem la temu było tam zameldowanych ponad 30 tys. mieszkańców. Obecnie 26 192 osoby. Duże spadki zameldowanych zanotowały także Czuby Północne (620), Kalinowszczyzna (601), Czechów Południowy (541) i Śródmieście (532).

Choć procentowo największy spadek zameldowanych dotyczy Starego Miasta. Zmniejszenie liczby zameldowanych z 2128 na 2057 oznacza spadek o ponad 4%.

Wykres: zmiana liczby zameldowanych mieszkańców w okresie od 31.12.2019 (kolor niebieski) do 31.12.2021 (kolor czerwony).

Skutki spadku liczby zameldowanych mieszkańców

Utrzymanie tak dużego tempa spadku liczby zameldowanych mieszkańców Lublina, jak w latach 2020-2021 może mieć sporo negatywnych skutków. Prawdopodobnie przyszłoroczne wybory samorządowe będą ostatnimi w historii miasta, w których mieszkańcy wybiorą 31 radnych. W kolejnych będzie ich już 28, ponieważ liczba mieszkańców spadnie poniżej 300 tys.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

Być może już w przyszłorocznych wyborach do rad dzielnic, Kalinowszczyzna przestanie być dzielnicą, w której mieszkańcy wybierają 21 członków rady. Stanie się tak, jeśli do przyszłego roku liczba zameldowanych spadnie poniżej 20 tysięcy (obecnie wynosi 20 851). Kilka lat temu taki los spotkał dzielnicę Śródmieście.

Warto nadmienić, że Urząd Miasta Lublin w studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego założył, że w kolejnych latach liczba mieszkańców będzie wzrastać, aż do 380 tysięcy w roku 2050.

Zdaniem urzędników z ratusza wciąż jest to możliwe, dzięki… polityce prorodzinnej prowadzonej przez obecny rząd. – Zakładając, że rządowe programy dotyczące polityki prorodzinnej, finansowego wspierania osób w posiadaniu własnego mieszkania, a także wzmacniania aktywności ekonomicznej, przyniosą spodziewane efekty, można szacować, że liczba ludności Lublina wzrośnie do 2050 roku o 12 procent w stosunku do stanu obecnego, czyli do 381 600 osób – powiedziała dla Radia Lublin Izolda Boguta z biura prasowego Urzędu Miasta Lublin.